Powieść w miesiąc? Projekt NaNoWriMo

To będzie świetna przygoda! Całkiem możliwe, że zdarzy Ci się usnąć na siedząco, prawdopodobnie chociaż raz zaśpisz do pracy lub na uczelnię, Twoje ręce zapewne będą trzęsły się od nadmiaru kofeiny,ale całkiem możliwe również, że w ciągu jednego miesiąca napiszesz więcej tekstu, niż przez pozostałe pół roku (a nawet rok). 

Czy da się napisać powieść w miesiąc?

NaNoWriMo czyli National Novel Writing Month to projekt pisarski skupiony wokół prostej idei – napisania 50 tys. słów w ciągu jednego miesiąca (listopada).

Czy to realistyczne? Tak.

Czy stanowi wyzwanie? Zdecydowanie.

Ustalmy to – da się napisać znacznie więcej. Jednak 50 tys. słów to nie jest mało, a każdy, kto ma chociaż niewielkie doświadczenie w pisaniu, wie doskonale, że na ilość stworzonego tekstu wpływa naprawdę wiele czynników.

Osobiście nie wierzę w oczekiwanie na wenę, czyli magiczny stan umysłu, w którym teksty „tworzą się same, a pisanie jest niesamowitym przeżyciem”. Jeśli chce się pisać regularnie, zawodowo lub stać się autorem wydanych powieści (albo opowiadań, zrealizowanych scenariuszy, itd.) to zwyczajnie nie da się czekać na idealne warunki. Będzie to wymagało ogromu pracy i poświęconego czasu (również wtedy, gdy zwyczajnie nie masz na to ochoty). Ponieważ pisanie, jak każdy inny zawód wymaga ciężkiej pracy. Teraz spotęguj to kilkukrotnie, a otrzymasz obraz tego, jak wyglądać będzie Twój miesiąc podczas NaNoWriMo.

nanowrimo co to

Twoim celem na każdy dzień będzie napisanie 1,667 słów. A to w przybliżeniu 6-6,5 strony tekstu. Dla części z początkujących pisarzy będzie brzmiało to, jak coś niemal niemożliwego. Dla mnie tak brzmiało. I nie chodzi o to, że w siebie nie wierzyłam. Nie chodzi też o to, że nie zdarzyło mi się napisać nawet więcej. Ale perspektywa, w której piszesz tak dużo każdego dnia, jest powiedzmy sobie szczerze, przerażająca.

Mamy w końcu „gorsze dni”, zdarza się, że złapiemy jesienną grypę, jest czas, który wolimy poświęcić na spanie, kąpiel, czas z rodziną, spacer z psem, i można by wymieniać tak w nieskończoność.

Realistyczne spojrzenie na NaNoWriMo

Dla mnie najgorszą rzeczą, jaką „można sobie zrobić” biorąc udział w tym szalonym miesiącu, jest zawiedzenie samego/samej siebie. I szczerze wierzę, że tak będzie, jeśli odpowiednio się nie przygotujesz. Nie mam tutaj myśli psychicznego nastawienia na to, że będzie ciężko, poświęcić na pisanie naprawdę dużo swojego czasu, ani uwierzenie w to, że jesteś w stanie osiągnąć swój cel. Nie piszę o tym z najprostszego powodu – jeśli zdecydujesz się uczestniczyć w NaNoWriMo, to naprawdę powinno przyjść samo. Wyzwanie samo w sobie, nutka rywalizacji, ogrom wirtualnego wsparcia i poczucie wspólnoty w tworzeniu, powinny „zrobić robotę”. Co jeszcze warto wziąć pod uwagę?

1. Ilość wolnego czasu. 

Proszę, odpuść sobie wymówki. Tak, tak, wszyscy jesteśmy zajęci, bo życie, obowiązki i tak dalej. Patrząc natomiast w obiektywny sposób – czy jesteś w stanie znaleźć dwie, trzy, a nawet cztery godzinny dziennie, które poświęcisz na pisanie? Jeśli pracujesz 12 godzin, do tego zajmujesz się dziećmi i zwierzakiem, prawdopodobnie musiałabyś/ musiałbyś odpuścić sobie sen (nie zachęcam do tego – serio). Wśród uczestników NaNoWriMo są jednak ludzie pracujący na pełen etat, studiujący, uczący się i wychowujący dzieci, co oznacza, że zdecydowana większość z nas, jest w stanie wziąć w nim udział i osiągnąć swój cel.

2. Planowanie. 

Napisanie 1,667 słów każdego dnia jest niemal niemożliwe. Z jednej strony są dni, gdy naprawdę mamy mniej czasu, z drugiej dochodzi przemęczenie, czasem utkwimy na pewnym etapie, a w inne dni napiszemy znacznie więcej. Warto więc z góry przewidzieć wszelkiego rodzaju okazje, które mogą sprawić, że na pisanie zwyczajnie braknie nam czasu (urodziny, zaplanowane wycieczki, randki i spotkania z przyjaciółmi). Ale również te dni, w które będziemy mogli „nadgonić” (zazwyczaj są to po prostu dni wolne od pracy albo uczelni). Zaplanowanie tego miesiąca, w takim stopniu, jak to tylko możliwe, naprawdę jest kluczem do osiągnięcia sukcesu. 

nanowrimo pl

3. Ustalenie priorytetów.

Każdy z nas ma codziennie 24 godziny. To oznacza jedno – jeśli chcesz poświęcić kilka godzin na pisanie, będziesz musiał/a zrezygnować z czegoś innego, z wielu innych rzeczy. NaNoWriMo wymusza na nas porzucenie słodkiego lenistwa w postacie oglądania seriali i Youtube’a, czy przeglądania Instagrama, często jednak wymaga znacznie więcej. To trudny miesiąc dla naszego życia towarzyskiego, często wyjątkowo uciążliwy dla naszego partnera/partnerki. Rezygnujemy z innych pasji, z największych przyjemności, a czasem z odpowiedniej ilości snu. Wszystko to kwestia priorytetów.

Osobiście jestem za tym, aby nie był to dla mnie miesiąc całkowicie wyjęty z życia we wszystkich obszarach poza pisaniem. Jednocześnie, żeby napisać 50 tys. słów w ciągu miesiąca muszę potraktować pisania jako priorytet. Co oznacza to w praktyce? Starałam się robić wszystko, aby wygospodarować również czas dla moich bliskich, samej siebie, sen czy jedzenie. Nie zawsze się udawało. Ale nie było tragicznie (w mojej ocenie).

Warto czy nie warto?

Tak. To najkrótsza i najbardziej szczera odpowiedź, jaką udzielę w każdym przypadku. ALE – oczywiście jest „ale” – musisz jasno określić swoje oczekiwania. Dla mnie NaNoWriMo to okazja, żeby napisać znacznie więcej niż na co dzień. To okazja, aby zmotywować się do działania. To szansa, aby osiągnąć coś, co wydaje się niemal niemożliwe.

Jasne, możesz stwierdzić, że satysfakcjonuje Cię tylko napisanie 50 000 słów w ciągu miesiąca. To jednak „nie zrobi z Ciebie pisarza”. Nie sprawi, że będziesz miał/a gotową powieść. I prawdopodobnie nie uczyni Cię szczęśliwszym człowiekiem. A jeśli Ci się nie uda prawdziwie zawiedziesz samego/ samą siebie. Takie małe przypomnienie z mojej strony. Nie, nie mogłam go sobie odpuścić.

W NaNoWriMo naprawdę warto wziąć udział, jeśli potraktujemy ten czas jako szansę i uczynimy z niego dobrą zabawę.

Masz doświadczenia z Nano? A może szykujesz się na kolejną edycję? Warto czy nie? Chętnie usłyszę Twoją perspektywę 🙂

4 myśli na temat “Powieść w miesiąc? Projekt NaNoWriMo

  1. Jako wieloletnia MLka mogę tylko stwierdzić, że bardzo warto brać udział w NaNo. A dodatkowo… potrafiłam w ciąży napisać 15k słów jednego dnia mimo tego, że jest to cięższe fizycznie. I wiem, że naprawdę wiele się da. A nawet brak wygranej w NaNo potrafi zostawić nas z większa ilością tekstu niż inne miesiące ^^

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s