Największa blokada pisarska: Poczucie winy

Usłyszałam ostatnio na jednym z Youtube’owych kanałów, że od chwili, gdy stajesz się matką, już zawsze towarzyszy Ci poczucie winy. Czujesz się winna, że spędzasz czas z dzieckiem, bo w tym czasie „nie realizujesz się zawodowo”. Czujesz się winna chodząc do pracy lub na kursy, poświęcając czas sobie albo partnerowi, bo nie poświęcasz go dziecku.

Tak, odnoszę się do pisarstwa. Pomijając fakt, że poczucie winy jest obecne w życiu niemal każdego z nas, to w życiu pisarza (i innych artystów) odgrywa swoją wyjątkową rolę… 

O dziecku-przyszłym-pisarzu

Zachęcano Cię w dzieciństwie do rysowania? Zapewne tak. W końcu to bardzo ważne, żeby rozwijać w dziecku kreatywność. Przynosiliśmy kolejne rysunki, wycinanki, wyklejanki, wierszyki, opowiadania, a nasi rodzice i nauczyciele byli zachwyceni. Co prawda ich entuzjazm malał, gdy dzieło wychodziło poza granicę kartki (a farba lądowała na podłodze), albo nie do końca zgadzało się z poleceniem. Był on jeszcze mniejszy, gdy tworzenie stawało się dla dziecko ulubionym zajęciem, a nie była nim matematyka albo sport. Największy problem zaczynał się tam, gdzie mała aspirująca pisarka lub mały malarz, oświadczali, że w przyszłości chcą zostać artystą. 

amaury-salas-324504-unsplash

Nie zrozum mnie źle, powielając stereotypy i zniechęcając do tworzenia mieli zazwyczaj dobre intencje. W końcu „nie da się zarobić na książkach”, a „malarzy docenia się dopiero po śmierci”. Takie próby, na początku dość subtelnego, zniechęcania, były dopiero początkiem. 

Większość z nas była wychowywana w przeświadczeniu, że w tworzenie „nie opłaca się inwestować”. I nawet, jeśli, miałeś lub miałaś wyjątkowe szczęście i Twoi najbliżsi wspierali np. pisanie przez Ciebie opowiadań czy wierszy, to prawdopodobnie zawsze towarzyszyło Ci to uczucie, że woleliby, żebyś wybrała/a inną drogę…

Naprawdę daleko mi do Freudowskiego podejścia, które zakłada, że to, co dzieje się w naszym dzieciństwie, nadaje kierunek całemu naszemu życiu. Przyznaj jednak, to nasto- lub kilkudziesięcioletnie zniechęcanie nie podnosi morali, prawda? Moim zdaniem, to właśnie z niego, rodzi się jedna z największych pisarskich blokad, jaką jest poczucie winy.

Pisarska blokada numer 1

Długo zajęło mi zrozumienie, że głęboko w sobie uznawałam pisanie za „dziecinną głupotę”. Może to jest mieszanka braku pewności siebie i doświadczenia, a może przypadłość, na którą cierpi wielu początkujący pisarzy. Zdaje się, że wielu z nas nie traktuje siebie… w pełni poważnie.

thought-catalog-217861-unsplash

 

 

Wątpimy – uważając, że to może być wyłącznie płonne marzenie, którego nie mamy możliwości zrealizować. Często porzucamy pisarską ścieżkę na rzecz „prawdziwych zawodów”, w którym, co prawda nie będziemy się realizować, ale zarobimy określoną sumę pieniędzy i zadowolimy bliskich. Nie uznajemy pisarstwa jako priorytetu, traktując je jako „pasję”, którą możemy realizować tylko w ściśle ograniczonym, niezbyt częstym, „wolnym czasie”. A Ci „szczęśliwcy”, którzy będą realizować się pośrednio poprzez zawody luźno związane z tworzeniem, mogą podświadomie uznawać nawet, że nie wykonują prawdziwej pracy.

Jeśli nie widzisz tutaj poczucia winy, jako motywu, który nami kieruje, przepraszam, musisz być ślepy.

Poczucie winy – moje drugie imię

Co dla mnie oznacza być zablokowaną? To nie pusta kartka papieru, nad którą ślęczę godzinami. To nie dziesiątki, setki i tysiące słów, które uznaję za bezwartościowe i usuwam. To nawet nie bicie się z myślami, że „chciałabym, ale nie mogę”. Zablokowanie to dla mnie poczucie winy za to, że wybrałam pisarstwo, chociaż „to nie ma sensu”, „to dziecinne mrzonki”, „to nie jest prawdziwa praca”. 

Właśnie takie podświadome przeświadczenie sprawia, że pisarze mają poczucie winy za to, że piszą, równe poczuciu winy za to, że nie piszą (bo są zablokowani). A to rodzi błędne koło walki ze samym sobą. 

Moja recepta? Poznawanie samego siebie. Szczere odpowiadanie sobie na trudne pytania. Nawet, gdy odpowiedzi są bolesne lub zawstydzające.

Pisarzu – czujesz się winny/a?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s